7 przemyśleń nt. „Mercedes-Benz CLS 2014 – działanie świateł Multibeam LED”

  1. Takie światła to rozumiem tylko jakie koszty serwisowania ?
    Im więcej inteligentnych systemów tym lepiej, tylko moim zdaniem lepiej jak wspomagają kierowcę bo sam też musi myśleć i reagować. Czekam na więcej takich nowinek 🙂
    Zachar Ty najlepiej przeprowadzasz testy aut a będą może jakieś testy aut używanych popularnych wśród kupujących (Passat B6, Jetta MK5, Skoda Octavia czy Superb ) albo coś podobnego ?

      1. Taka jedna uwaga przy testach używek – żeby mieć jakąkolwiek pewność, że konkretne auto odzwierciedlać będzie przeciętny stan takiego modelu po określonym przebiegu/wieku – wypadałoby wcześniej bardzo dokładnie prześwietlić auto chociażby pod kątem autentyczności przebiegu czy napraw blacharskich – potrafi to bowiem bardzo mocno wpłynąć zarówno na kondycję samochodu jak i na jego np. prowadzenie, czy też problematykę serwisową. Jest już trochę serwisów (nawet w Krakowie ;)) ), które bardzo dobrze „ogarniają” konkretne marki i można też zasięgnąć wcześniej informacji, na jakie elementy przyszły nabywca powinien zwrócić uwagę, bo np. są rzeczy, które lubią się zepsuć… A jakbyś chciał sobie potestować parę „rodzynków” – jakieś starsze BMW np. Z3, albo Mercedesa C36 AMG, w stanie takim, że nie będzie „wstydu na wizji” – to pod komentarz masz podpięty mail 😉 zapraszam.

  2. Widziałem test XC 90 i sugerując się ile trzeba w niego wkładać nie podjąłbym się zakupu a dzięki obejrzeniu filmu nie miałbym wątpliwości.
    Lepiej poczekać na nowy test używki trochę czasu ale być zadowolonym z jego jakości a Ty robisz to idealnie bo wszystkie szczegóły są omówione. Przykładem rączki w klapach od bagażnika od których można nabawić się kontuzji niby szczegół a dla oglądających przetestowałeś nawet jego.

    1. Kontrowersyjnie (bo z testu wynika co innego) – XC90 to dość pancerny wózek, pomijając problemy z tylnym mostem (bardzo łatwo go zniszczyć, jeśli ktoś ma tendencje do ostrego katowania „zakopanego” auta). Silnik i skrzynia powinny bez mrugnięcia machnąć 200 tysięcy kilometrów bez ŻADNYCH istotnych problemów. Natomiast serwis XC90 – jeśli ktoś chce to robić w ASO – wyrywa z butów, bo w ASO Volvo naprawdę cenią swoją robotę… Poza ASO jest śmiesznie (!) tanio, jak na klasę auta.

  3. Po części się zgodzę z przedmówcą. Testy dokładne i na prawdę warte uwagi. Każdy ma smaczek. Lecz z drugiej strony test Corsy – totalna klapa. Jaki jest sens testować samochód używany, który jest z 2001 roku a ma przebiegu 40-50 tys? Po dziadku, który chucha i dmucha i oddaje autko wnuczkowi z poziomem wiedzy motoryzacyjnej = „” – sami oceńcie. Przecież to „nowy” samochód. Poza wymianą filtrów i przygodami miejskimi to co ma się tam dziać? A jeszcze bardziej trafne pytanie brzmi – jaka jest szansa dla przeciętnego Kowalskiego na znalezienie takiego auta? Z takim przebiegiem i w takim stanie. Od dawna wiadomo, że takie samochody „zostają w rodzinie” – a Kowalski jadąc oglądać Super igłę / Okazję jakich mało / Cukiereczka (niepotrzebne skreślić) rozczarowuje się jak tylko rzuca pierwsze spojrzenie na pojazd dla którego przyjechał. Forma testu jest ok, coś innego niż oferują inni. Lecz dobór pojazdu w tym przypadku? Nieporozumienie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *